Amoniaczki


Amoniaczki to ciastka mojego dzieciństwa. Teraz robię je z dzieckiem ,bo wiem ile frajdy sprawia jej wykrawanie różnych kształtów z ciasta, a oprócz tego wolę, żeby zjadła ciastko, którego skład jednak znam. Amoniaczki przechowujcie w szczelnie zamykanych pojemnikach, wtedy dłużej pozostaną świeże. 


Pappardelle ze szpinakiem i kurkami


Taki obiad ma wiele zalet - robi się go szybko, jest pożywny i sycący. Przygotowałam go chyba w najprostszej z możliwych wersji, ale nadal krążymy między szpinakiem i kurkami. Nic na to nie poradzę, że lubię ten duet...a pomysłów na wykorzystanie tych dwóch składników jeszcze pełna głowa. 


Proste ciasto z malinami i likierem tiramisu


To ciasto jest połączeniem prostoty ze smakiem, delikatne i puszyste, na dodatek długo pozostaje świeże. W czym tkwi sekret?  Oczywiście, tylko i wyłącznie - dobre jakościowo składniki. Sama widzę różnicę kiedy do ciasta dodam jajka z chowu klatkowego a jajka od kury z wolnego wybiegu (tzw. szczęśliwej kurki - szczerze nie lubię tego określenia, bo skąd pewność, że owa kurka szczęśliwa ;) Do ciasta dolałam trochę likieru, co sprawiło że zyskało nowy wymiar i ciekawy smak. 
Smacznego :)

Pizzerki ze szpinakiem i kurkami


Dziś pizza w mini wersji. Bardzo lubię tę formę, bo wiem każdy z domowników może przygotować własną pizzerkę, którą skomponuje ze swoich ulubionych składników. Osobiście preferuję te na ciepło z jeszcze ciągnącym się serem, ale i na zimno są niczego sobie. Świetnie nadadzą się na spotkanie w gronie znajomych lub jako przekąska do szkoły czy pracy. To co? Robicie?

Sernik z rosą (Złota rosa)


Rok tak szybko zleciał, że nawet nie zauważyłam kiedy minął... przegapiałam pierwsze urodziny bloga...Tragedy!
W związku z tym wypadałoby chociaż podzielić się krótką refleksją. Blog powstał przede wszystkim dlatego, że chciałam swoje przepisy uporządkować w jednym miejscu. Na początku zapisywałam przepisy w różnych programach typu przepiśnik, ale że miałam już dwa razy małe problemy i moje klepanie przepisów poszło na marne, czyli wszystko (pisząc kolokwialnie) szlag trafił, odpuściłam.  Zdecydowałam, że przepisy zacznę publikować, najpierw na portalach kulinarnych, potem na własnym blogu. Oczywiście pierwsze zdjęcia robiłam wyłącznie na własny użytek, wiec nie było mowy o jakiejkolwiek ustawce. Talerz- danie- komórka- i cyk- zdjęcie. Abym jedynie  miała pogląd na daną potrawę i  nie zachodziła w głowę, ale co to był za przepis? 
Rok przeleciał, mój cel zrealizowany. Założyłem, że jeśli w ciągu pierwszego roku blog zyska 100 tyś. wyświetleń, będę go kontynuować a wpisy będą upublicznione. Może to nie jest jakaś zawrotna ilość, ale zaznaczę że nie posiadam żadnego serwisu społecznościowego typu fejsik czy jakiś tam snapchat i zaledwie garstka osób z mojego grona wie, kto siedzi po drugiej stronie monitora, tylko i wyłącznie za sprawą dwóch papli- mojego męża i siostry. 
Miało być krótko...
Ja już milczę, a Was zapraszam na prosty i łatwy w przygotowaniu sernik.



Pasztet z cukinii


Koniecznie musicie go zrobić, bo jest po prostu pyszny. Mnie przepis podesłała siostra, a ta z kolei dostała go od innej naszej krewnej...no a ja nie mogłabym się z Wami nim nie podzielić :)


Szerbet malinowy


Szerbet, czyli odmiana sorbetu zawierająca mleko. Pomysł na przepis pochodzi z książki Eliq Maranik Desery lodowe z tą różnicą, że podwoiłam ilość malin a sam szerbet zrobiłam bez maszynki do lodów. Jeśli jesteście ciekawi jak smakuje, koniecznie musicie się pokusić o jego przygotowanie. Robi się szybko a wszystkie potrzebne składniki pewnie znajdziecie w domu.